Piszmy piosenki!

Piszmy piosenki! #4

Mam już na czym, nie wiem co i jak

Twoje wymarzone ukulele właśnie zostało wniesione w złotej, zdobionej lektyce i złożone u Twych stóp. Wziąłeś właśnie do ręki swój największy skarb i… brzmi fatalnie. Mógłbyś na nim nagrać odgłosy do horrorów, ale na pewno nie da się na nim zagrać choćby najprostszego utworu. Co teraz?

Półtony, centy i 440 Hz

Ukulele zazwyczaj przychodzi nienastrojone, struny zostały wcześniej założone tylko po to, żeby sprawdzić ogólną poprawność działania instrumentu. Jest Ci zatem potrzebny stroik. Może Twoja mama grała kiedyś na gitarze i głęboko w szufladzie leży dmuchany kamerton? To super oldschoolowe znalezisko, ale szczerze napisawszy, nigdy nie używałem takiego ustrojstwa do strojenia. Dlaczego? Bo technologia poszła bardzo do przodu i za cenę obiadu w McDonaldzie (i to niespecjalnie obfitego) można kupić cud techniki, jakim jest elektryczny stroik, zwany też tunerem.

Źródło: Ukulele Buddy

Takie cudeńko analizuje drgania naszego ukulele, które powstają przez napięcie i puszczenie struny i są następnie przekazywane do innych części instrumentu. Standardowym strojem (czyli zbiorem dźwięków odpowiadających „pustym” strunom) jest GCEA. Oznacza to, że patrząc od strony grającego pierwsza struna powinna być nastrojona do G, druga do C, trzecia do E a czwarta do A. W jaki sposób następuje strojenie? Po prostu po włączeniu stroika będzie on nam pokazywał jak daleko od odpowiedniego dźwięku jesteśmy, a my poprzez kręcenie kluczem odpowiedzialnym za daną strunę będziemy zmniejszać lub zwiększać jej napięcie.

Ok, ale co jeśli nie mamy stroika? Nic straconego! Pomiar wysokości dźwięku może się odbyć też przez mikrofon, który każdy z nas ma w swojej kieszeni, gdyż jest on częścią naszego smartfona. Na oba wiodące systemy operacyjne jest mnóstwo aplikacji służących do strojenia, wystarczy wpisać „ukulele tuner”.

Żródło: androidauthority.com

No dobra, ale o co chodzi z tymi półtonami, centami i 440 Hz? Moje wytłumaczenie będzie baaaardzo laickie, ale nie widzę potrzeby zagłębiania się w temat. Półton, to całkiem spora odległość między dźwiękami, na tyle duża, że bez żadnego problemu każdy z nas rozróżni dwa dźwięki różniące się o pół tonu. Cent, to 1/100 półtonu. 440 Hz, to przyjęta na cały świecie częstotliwość dźwięku A, która stanowi bazę do strojenia wszelkich instrumentów. Ot i cała historyja 😉

Synku, ucz się, ucz…

Raczej ciężko napisać utwór nie znając podstaw gry na instrumencie. Stąd też na początek proponuję nauczyć się kilku podstawowych akordów i bić. Na pewno na sam początek warto nauczyć się akordów C, F, G i am. To tzw. Wielka Czwórka, na której opiera się 80% muzyki popularnej ostatnich lat. Nie będę tutaj przedstawiał jak grać te akordy, czy jak nauczyć się podstawowych rodzajów bić, gdyż w internecie a w szczególności na YouTube jest mnóstwo materiałów na ten temat. Polecam też spróbować nauczyć się prostych melodyjek korzystając z tabów, dostępnych np na ukulelehunt.com

Panie Jędrzeju, już trochę coś tam umiem

No i super 😀 Teraz zacznij właściwą część – po prostu spróbuj zagrać akordy do jakiejś piosenki, którą znasz. Masz to? Pograj je w kółko. Jest? Teraz po prostu śpiewaj. Śpiewaj cokolwiek przyjdzie Ci do głowy. Jeśli jakaś melodia wyda Ci się interesująca, skup się na niej, spróbuj ją rozwinąć. Popracuj teraz nad tym.

To koniec dzisiejszego wpisu, nie ma sensu zajmować dalej Twojej uwagi – teraz powinieneś tworzyć.

Do przeczytania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *